Back to home
in Edukacja, Kategorie, Książki, Zabawa

Nowe książki dla trzylatka

  • 24 września 2019
  • By Patrycja
  • 0 Comments
Nowe książki dla trzylatka

Poszukuję ostatnio nowych książek dla Di

Od jakiegoś czasu nie odświeżałam biblioteczki małej Di i nagle okazało się, że jest kompletnie wybrakowana. Obrazkowe książeczki dla maluchów, kilka klasyków, Czereśniowa i Pucio, to nie biblioteczka. Tak oto zaczęło się wielkie buszowanie po sieci w poszukiwaniu czegoś nowego, sensownego i spełniającego moje wymagania. Myślałam, że nie są to duże wymagania, ale jak zwykle się myliłam. Gdyż bezkresna oferta wydawnicza okazała się nie przemawiać do mnie tak entuzjastycznie jak do niektórych. Łatwiej się wybierało książeczki dla maluszka, najpierw kontrastowe. Potem czy są ładnie narysowane, estetycznie wydane, czy obrazki są wartościowe. No i jeszcze może jakiś śmieszny napis, albo dodatkowa aktywność w postaci ruszających się elementów, bądź różnorodnych faktur.

Teraz jednak potrzeba czegoś więcej. Szukam ładnej ilustracji, bardziej klasycznej niż odjechanej, spójnej historii, która przy okazji będzie miała jakiś wartościowy przekaz, co raz dłuższej treści, ale z umiarem. I wiecie co? Naprawdę mocno się naszukałam. Zaczęłam od hitowych serii:

Pucio, Czereśniowa, Kicia Kocia

O ile dwie pierwsze serie na prawdę są dla mnie hitem, to Kicia Kocia choć polecana przez wielu, nie przemówiła do mnie tak bardzo. Pucio to rewelacja, świetne ilustracje, teksty dopasowane do wieku i potrzeb dziecka. Di książkowo łykała każdą część serii, oprócz czwartej, bo jakoś ją przegapiłam. Za to piąta  pojawiła się w najlepszym  momencie i teraz wałkujemy temat posiadania braciszka. Choć na razie na słowo braciszek jest tylko jedna reakcja – nie.

Czereśniowa to rewelacyjny pomysł. Piękne obrazki, na których tyle się dzieje, że na ich podstawie można tworzyć nieskończoną ilość bajecznych historii. Doskonała dla dzieci w każdym wieku, no i ten podział na pory roku jest, jak dla mnie, na prawdę super.

Niestety Kicia Kocia już tak nie zachwyca. Choć od początku nie byłam do niej przekonana, kupiłam kilka książeczek z serii, bo koleżanka mi ją poleciła, tematyka mi się spodobała, są tanie i akurat trafiłam na nie w supermarkecie. Oprawa graficzna to subiektywna sprawa więc fakt, że nie jest dla mnie atrakcyjna, nie jest żadnym argumentem. Niestety czytanie tekstów aż boli. Wiem, że można teksty pominąć i samemu opowiadać, co się dzieje na obrazkach, ale przecież nie o to chodzi. Uważam, że książki dla dzieci powinny być dopracowane w każdym szczególe, bo kształtują wyobraźnię, estetykę i umiejętności komunikacji (na czytanie przyjdzie jeszcze czas, ale to na pewno też). Dlatego nie jestem w stanie przejść obojętnie nad bylejakością tych tekstów.

To tyle jeśli chodzi o to co mamy. Nie wiele tego, prawda? Jest jeszcze kilka pojedynczych, trochę przypadkowych pozycji, ale nie o to chodzi, żeby analizować całą naszczą biblioteczkę.

Lista “must have”

Biblioteczkę trzeba jak najszybciej rozbudować, bo za chwilę na prawdę nie będzie czego czytać. Zaczęłam oczywiście od propozycji sprawdzonych bloggerów jak Ronja.pl, czy Blogojciec.pl. Przejrzałam wiele stron, list, propozycji i sklepów w internecie i jakoś nadal uważam, że bałagan jaki panuje w ofercie jest niesamowity. Pomijam te typowo marketowe oferty pełne przypadkowego, kolorowego misz maszu przyprawiającego mnie o ból głowy. Jednak nawet w tematycznych księgarniach można zwariować od pseudoedukacyjnych pozycji pełnych przedziwnych ilustracji, bez sensownego tekstu, za to w kosmicznych cenach. Nie ma się co dziwić, że Pucio odniósł taki sukces. Jedna z niewielu książek, którą da się, oglądać i czytać i wiele więcej.

Na szczęście, mimo wszystko, coś tam udało mi się wyszperać. Choć nie mogę powiedzieć, że na pewno są warte polecenia, bo żadnej jeszcze nie mam. Jednak stworzyłam listę propozycji, którą z czasem postaram się skompletować i wtedy będę mogła napisać o nich coś więcej.

Bajki

Bajki dla dzieci

Zaczęłam od bajek, powiedzmy, że typowo do czytania. Tych tradycyjnych i tych “nowych”, które wpadły mi w oko.

1. Szczęście opowiastki dla dzieci – Leo Bormans, wyd. Papilon

2. Taka jak ty – Jean-Baptiste Del Amo, Pauline Martin, wyd. Entliczek

3. A królik słuchał – Cori Doerrfeld, wyd. Mamania

4. Atlas baśni – Claudia Bordin, wyd. Olesiejuk Sp. z o.o.

5. Listy od Feliksa – Annette Lange, Constanza Droop, wyd. Mamika

6. Wielki skarbiec bajek – Wiesław Drabik, wyd. Siedmioróg

O przyrodzie

Książki dla dzieci

Uwielbiam książki dla dzieci o przyrodzie, bo kocham przyrodę i chciałabym zarazić tą miłością moje dzieci. Z Bieszczad przywieźliśmy Mały atlas ptaków, o którym nie miałam okazji napisać, a jest tak prześliczny, że samo oglądanie daje już dużo przyjemności. Ponadto pokazuję małej Di ptaszki, które zimą zawitają do naszego karmnika za kuchennym oknem. A w ramach dodatkowej atrakcji puszczam jej czasem na telefonie odgłosy ptaków, które właśnie oglądamy, bardzo jej się to podoba.

1. Las zabaw – Mateusz Wysocki, wyd. Czerwony konik

2. Niezwykłe przyjaźnie w świecie roślin i zwierząt – Emilia Dziubak, wyd. Nasza księgarnia

3. Kto się chowa w lesie i na śniegu? – Hanácková Pavla, Dao Linh, wyd. Adamada

4. Kto się chowa na lądzie i w wodzie? – Hanácková Pavla, Dao Linh, wyd. Adamada

Coś do zabawy

Książki dla dzieci zabawa

Jeszcze kilka pozycji o różnej tematyce, do czytania, oglądania czy zabawy. Też warte uwagi.

1. Gotujemy – Dominika Czerniak-Chojnacka, wyd. Babaryba

2. Kolorowy potwór – Anna Llenas, wyd. Mamania

3. Z muchą na luzie ćwiczymy buzię – Marta Galewska-Kustra, wyd. Nasza Księgarnia

Na dzień dzisiejszy to wszystko. Mam nadzieję, że ta lista pomoże komuś w wyborze czegoś fajnego dla swojego malucha. Oczywiście są to moje subiektywne wybory i można się z nimi nie zgodzić. Mile widziane są też sugestie, co warto by było do tej listy dorzucić.

By Patrycja, 24 września 2019
Nowa przygoda z Usborne Books
Śniadanie doskonałe
Jak uczyć malucha angielskiego?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie
Niezbyt poukładana, ciągle walcząca, szukająca, sprawdzająca i lekko na opak. Mama małej Di, która zweryfikowała w moim życiu wszystko. Nie tylko pojęcie o macierzyństwie (którego nie miałam), nie tylko wartości (które wciąż pozostają raczej takie same), ale cały światopogląd (który całym sercem pragnę jej przekazać).
Najnowesze posty
Instagram
Facebook
Follow Us
Archiwum
Instagram API currently not available.